Dziki łubin
Charlotte Link — Powieść obyczajowa

„Jak można być stale tak niezadowoloną, kiedy ma się szczęście mieszkać przez cały rok w Lulinnie”, zastanawiała się Belle. Ona i Modesta od zawsze się nie znosiły. Modesta była zdania, że Belle jest przemądrzała, bezczelna i zachowuje się niestosownie w każdej sytuacji. Belle zaś uważała Modestę za fałszywą, złośliwą i nieznośnie upartą. Ciotka przed ośmioma laty wyszła za drobnego i niepozornego mężczyznę, syna kupca z Insterburga, który już od tamtej chwili był jej całkowicie podporządkowany, a w dodatku uważał się za kogoś w rodzaju misjonarza – w denerwująco sztywny i natrętny sposób wypytywał ciągle wszystkich mieszkańców Lulinna o ich problemy, przy czym nie cofał się przed zadawaniem najbardziej intymnych pytań. A później opowiadał, także w licznym towarzystwie, o wszystkim, czego się dowiedział. Ale bądź co bądź w ciągu ośmiu lat małżeństwa spłodził już czworo dzieci, czego się po nim nie spodziewano, jeśli wziąć pod uwagę jego szczupłą sylwetkę. Modesta była właśnie w ciąży z czwartym dzieckiem i robiła wokół tego faktu wiele hałasu, stale sapiąc i uskarżając się. Ale Belle w nagłym przypływie litości pomyślała, że jej ciotka rzeczywiście nie ma lekko.