Enklawa
Remigiusz Mróz, Ove Løgmansbø — Kryminalne i sensacyjne

Hallbjørn dołączył do grupy mieszkańców zmierzających na południe. Zaglądali do każdego kutra, ale wzdłuż pirsu rybackiego przycumowany był cały ich rój i poszukiwania nie szły zbyt sprawnie. Olsen czuł się już trochę lepiej, choć przypuszczał, że to jedynie wynik tego, iż wciąż był pijany.

Cokolwiek działo się z nim w nocy, nie skończyło się około drugiej. Skoro wtedy wrócił do domu i zdążył wypić jeszcze dwa piwa i trochę danzki, musiał pójść spać dopiero nad ranem.

Policjanci znowu zaczęli drążyć temat, gdy przesłuchali innych świadków i wrócili do Olsenów. Hallbjørn polecił Ann-Mari, by trzymała się wersji, którą już przedstawiła. Sam zaś oświadczył, że pojechał z portu prosto do domu.

Gdyby był trzeźwy, być może zastanowiłby się dwa razy.

Po pierwsze, kazał córce skłamać przed przedstawicielami organów ścigania. Wprawdzie była nieletnia i nie groziła jej za to odpowiedzialność karna, ale Olsen i tak czuł się z tym źle.

Po drugie, zeznanie Hallbjørna mogło samo w sobie go pogrążyć. Jeśli któryś z funkcjonariuszy odnajdzie kogoś, z kim pił zeszłej nocy albo u kogo kupił alkohol, jego wersja runie jak domek z kart.