Enklawa
Remigiusz Mróz, Ove Løgmansbø — Kryminalne i sensacyjne

– Nie mówiła nic? Co zamierza? Dokąd idzie?

– Nie.

Policjanci zanotowali coś w swoich kajecikach, a potem znów popatrzyli na Ann-Mari.

– Musimy wiedzieć, o której się położyłaś – oznajmił starszy, po czym przeniósł wzrok na Hallbjørna. – I o której wrócił pan do domu.

Ojciec i córka zgodnie skinęli głowami.

– Przypomnijcie sobie. To istotne – dorzucił funkcjonariusz i zwrócił się w stronę innych mieszkańców, którzy stali kawałek dalej, czekając, by złożyć zeznania.

Kiedy policjanci się oddalili, Olsen poczuł na sobie spojrzenie Ann-Mari.

– Co mam im powiedzieć? – szepnęła.

– Hm? – mruknął, nadal skołowany.

– Mam powiedzieć, że o której wróciłeś?

Samo pytanie sprawiło, że zrobiło mu się co najmniej nieswojo. Po raz kolejny dzisiaj przeklął alkohol i poprzysiągł sobie, że więcej nie będzie pił. Przynajmniej nie w takich ilościach, jakie niewątpliwie musiał wlać w siebie wczoraj.

– Hal?

– Powiedz prawdę – odparł.

Ann-Mari nie wyglądała na zadowoloną.

– Nie wiem, czy to dobry pomysł – zastrzegła szeptem.

– Dlaczego?

– Bo obudziłeś mnie, wchodząc do domu. Było po drugiej w nocy.