Głosy z zaświatów
Remigiusz Mróz — Kryminalne i sensacyjne

– Kto wpadł na pomysł, żeby mnie ściągnąć? – zapytał.

– Kierowniczka zakładu.

Zapisał to jej na plus. Wielu na jej miejscu z pewnością miałoby opory przed wzywaniem osoby, która miała przed nią zawiadywać całym zakładem. A może sprawa była po prostu zbyt skomplikowana, by nie skorzystać z wiedzy kogoś, kto znał się na rzeczy.

– I mówisz, że nie możecie ustalić przyczyny zgonu?

– Mhm.

– Ale…

– Zaraz sam wszystko ocenisz – ucięła Kaja.

Najwyraźniej jakiekolwiek rozmowy były niewskazane, a przynajmniej tak przyjął Zaorski. Burzyńska wyprowadziła go z błędu, kiedy po kilku minutach zatrzymała się przed szpitalem i posłała mu długie spojrzenie.

– Jak się czujesz? – rzuciła.

– Jakbym pływał nocą w basenie.

Kaja zerknęła na niego pytająco.

– Nie znasz tego uczucia? – dodał. – Jakbyś robiła coś zakazanego, za co nic ci nie grozi.

Otworzyła drzwi i wyszła na zewnątrz, a Seweryn zrobił to samo. Spojrzeli na siebie, ale nie ruszyli w kierunku przylegającego do szpitala niskiego budynku prosektorium.

– Nie miałam na myśli sekcji, tylko to, jak czujesz się ogólnie.

– Ozzy jest na bieżąco – odparł Zaorski. – Nie mówi ci nic?

– Nie rozmawiamy o tobie.