Dla większości z nas ciało to czarna skrzynka: znamy jego funkcje, ale nie mamy pojęcia, jak dokładnie działa. Często decydujemy, co zjeść na lunch, opierając się na tym, co przeczytaliśmy albo usłyszeliśmy, zamiast kierować się prawdziwymi potrzebami organizmu. „Zwierzę je żołądkiem, a człowiek mózgiem” – twierdził filozof Alan Watts. Gdyby nasze ciała potrafiły do nas mówić, wszystko wyglądałoby inaczej. Wiedzielibyśmy dokładnie, dlaczego po dwóch godzinach od posiłku znowu dopada nas głód, w nocy źle śpimy, a następnego dnia odczuwamy senność. Dokonywalibyśmy lepszych wyborów żywieniowych, nasze zdrowie by się poprawiło, a życie zmieniło na lepsze.
Mam dla was sensacyjną wiadomość.
Okazuje się, nasze ciała mówią do nas przez cały czas.
Po prostu nie wiemy, jak ich słuchać.