Gorączka. W świecie poszukiwaczy skarbów
Tomasz Michniewicz — Książki podróżnicze i przewodniki

W środku nocy jego okręt uderzył o skały, rozdzierając kadłub.

O świcie kapitan Nombre zobaczył, że jego Conceição osiadł na rafach i piasku, na dużym, skalistym atolu, gdzie nie było żywej duszy. Rozkazał spuścić szalupy i jedyny duży barkas, jakim dysponowali. Okręt zapadał się coraz bardziej, trzeba było jak najszybciej przewieźć ludzi na ląd.

Nie wszyscy zmieścili się w łodziach, niektórzy płynęli wpław, pokonując fale własnymi siłami. W ten sposób cała załoga i pasażerowie Conceição dotarli do niewielkiej piaszczystej łachy ledwo wystającej z morza, gdzie nie rosło nic oprócz trawy i nie żyło nic z wyjątkiem ptaków.

Zostali rozbitkami na bezludnej wyspie i nie było już dla nich nadziei.

Kapitan Nombre podjął decyzję, że opłynie okolicę w poszukiwaniu wyspy zdatnej do życia, gdzie szanse na przetrwanie byłyby większe. Wybrał spośród załogi czterdziestu zaufanych ludzi i wspólnie przysposobili barkas do żeglugi. Postawili żagiel i zamontowali wszystkie wiosła, sprawdzili szczelność i umocowali trochę zapasów. Na brzegu zostało ponad czterystu pasażerów, którzy w kapitanie pokładali całą swoją wiarę.