Trzeba zaznaczyć coś, w co pewnie nie wszyscy uwierzą, ale o dziwo tak było. Otóż dużą rolę w początkowej fazie polskich badań nad Enigmą odegrała pomoc… Francuzów. Też jestem w szoku. Ale o co dokładnie chodzi? Ano o to, że ich wywiad dotarł do instrukcji obsługi Enigmy, którą… uznał za bezużyteczną! I pewnie tylko dlatego przodkowie Platiniego oddali nam ją bez większego problemu. Jedyne, czego Francuzi byli w kwestii Enigmy pewni, to fakt, że każda wiadomość zaczynała się od pewnego klucza złożonego z trzech liter. Nie wiedzieli jednak, co z tą wiedzą począć, toteż dali Polakom listę tych kluczy pochodzących z wiadomości, jakie przechwycili na niemieckich falach w ciągu dwóch miesięcy, i życzyli miłej zabawy z technologią, której nie byli w stanie ogarnąć. Natomiast nasi kryptolodzy błyskawicznie zrozumieli, o co może w tym wszystkim chodzić…