Ten ostatni był takim perfekcjonistą, że mimo ukończenia kursu z jednym z najlepszych wyników dodatkowo, żeby się jeszcze doszkolić, wybrał się na rok na niemiecki uniwersytet w Getyndze, gdzie matematyka była na tak wysokim poziomie, jak spalanie w kombajnie Bizon. Tak czy inaczej 1 września 1932 roku chłopaki rozpoczęli pracę w Biurze Szyfrów Sztabu Generalnego. Ich zadaniem było, a jakże – jak najszybsze rozpracowanie Enigmy i poznanie niemieckiego szyfru.