Igrzyska śmierci
Suzanne Collins — Dla dzieci

Gdy tylko wkraczam między drzewa, wyciągam z pustego pniaka łuk i kołczan ze strzałami. Siatka pod napięciem, czy nawet wyłączona, skutecznie blokuje drapieżnikom dostęp do Dwunastego Dystryktu, za to w lasach włóczą się swobodnie. Do tego trzeba uważać na jadowite węże, zwierzęta chore na wściekliznę, no i brak tu ścieżek z prawdziwego zdarzenia. W lesie można jednak znaleźć żywność, byle wiedzieć, jak jej szukać. Mój ojciec wiedział i mnie tego nauczył, zanim wybuch w kopalni rozerwał go na strzępy. Nie było czego zbierać. Miałam wówczas jedenaście lat. Po pięciu latach nadal budzę się, wrzeszcząc, żeby uciekał.