Iluzjonista
Remigiusz Mróz — Kryminalne i sensacyjne

Jaskrawe światło LED-owych lamp zapewniało iluminację, która niemal pozwalała dostrzec dno. Nigdzie nie było żadnej konstrukcji, na której mogła stać ofiara. Wszystko to sprawiało wrażenie iluzji, a logika podpowiadała, że to, co widzą zebrani, nie ma racji bytu.

Edling musiał przyznać, że jeśli rzeczywiście mieli do czynienia z naśladowcą, to takim, który odrobił lekcję. Być może nawet przerósł mistrza.

Ledwo ta myśl nadeszła, Gerard zrozumiał, co powinien zrobić. Zignorował pytania, które w jego stronę zaczęli rzucać zgromadzeni, a potem ruszył przed siebie. Nikt nie protestował, dopóki szedł po plaży.

Głosy sprzeciwu podniosły się, kiedy wszedł na wodę i ruszył po jej tafli na środek jeziora.