– Miałeś do wyboru studia albo wojsko i wybrałeś to drugie? Naprawdę? Wszyscy chłopcy, których znam, zawsze mówili, że za żadne skarby nie pójdą do wojska. Jeden z nich nawet truł się chlorem, żeby nie przyjęli go na komisji.
– Ja nie jestem taki jak wszyscy. Pomyślałem, że to może być ciekawe doświadczenie. Coś zupełnie innego niż to, co robiłem wcześniej.
– I było?
– Tak, chociaż czasem bywało ciężko. Ale poznałem kilku fajnych ludzi.
– Co teraz będziesz robił?
– Nie mam pojęcia.
Jej śmiech przypominał dźwięk srebrnych dzwoneczków.
– Większość chłopaków w twoim wieku pracuje. Niektórzy nawet założyli już rodziny. A ty nie masz pojęcia?
– Mówiłem ci, nie jestem taki jak większość.
– A co chciałbyś robić?
– Coś ciekawego.
Znów ten śmiech. Magda kręci głową, ale w jej oczach widać ciepło. Wierzy, że on naprawdę jest inny niż wszyscy, że sobie poradzi.
– Masz jakiś szczególny talent?
– Tak, lubię rozwiązywać łamigłówki.