Rozdział pierwszy
1
ul. Zapolskiej, Opole
Potrójny chrzęst zamka i dźwięk dwóch odciąganych łańcuchów wybrzmiewały długo. Gocha kręciła się na łóżku, poszukując choć namiastki snu – zamiast niego odnajdowała jednak tylko echo tamtych dźwięków i powidoki minionego dnia.
Przyjechała do Opola z samego rana i udała się prosto do mieszkania dziewczyny, która miała opowiedzieć jej swoją historię. Rosa nie była przekonana, czy ta okaże się tak wiarygodna, jak liczyło na to szefostwo stacji – szybko jednak stało się dla niej jasne, że nie wróciła do rodzinnego miasta na próżno.
To, co przedstawiła jej rozmówczyni, było dewastujące. Opisy brutalnego gwałtu, dojmującej niemocy, a potem depresji same w sobie wystarczyłyby, aby Gośka tej nocy nie zmrużyła oka.
Na tym jednak historia dziewczyny się nie kończyła – stanowiło to zaledwie pierwszy akt horroru, w który zamieniło się jej życie.
Nikt nie dał wiary jej słowom. Nikt nie wszczął postępowania, nikt nie zaczął szukać sprawcy. Ofiara z jakiegoś powodu została porzucona na pastwę losu, a jej przejścia nie trafiły nawet do mediów.