Prapradziadkowie Józef i Karolina Próchniccy mieli pięciu synów o skrzydlatych imionach Kazimierz, Władysław, Roman, Edward i Franciszek. Lwowskie łobuzy, trzech z nich było bokserami. Ponoć Kazimierz został nawet najlepszym pięściarzem w kraju i jeździł na turnieje do Związku Radzieckiego. Do czasu, gdy uderzył o treningowego kozła i wyzionął ducha.