Kiedy weszłam w twoje życie
Jojo Moyes — Literatura

Przegląda się w małym lusterku i poprawia makijaż, klnąc w duchu za każdym razem, kiedy samochód podskakuje na wyboju, a rozmazane w ten sposób kreski ściera poślinionym palcem. Na szczęście włosy po wysuszeniu nie wyglądają jakoś koszmarnie. Przekartkowuje szybko dokumenty, by mieć pewność, że wszystkie dane liczbowe ma pod ręką. Jak przez mgłę pamięta, że kiedyś czuła się w tym wszystkim pewnie, a idąc na spotkanie, wiedziała, że jest dobra w tym, co robi. Ogarnij się, Sam, postaraj się być znowu tamtą osobą – mówi do siebie w duchu. A potem wysuwa stopy z klapków i sięga do torby po buty.

– Będziemy na miejscu za pięć minut – oznajmia Joel.

I wtedy Sam orientuje się, że chociaż ta torba wygląda jak jej, wcale do niej nie należy. W środku nie ma jej wygodnych czarnych czółenek, odpowiednich do szybkiego chodzenia i negocjowania umów na zlecenia poligraficzne. Ta torba zawiera parę obłędnych czerwonych szpilek z krokodylej skóry – zapinanych na pasek, z odkrytymi palcami – od Christiana Louboutina.

Wyciąga jeden but i przygląda mu się ze zdumieniem.

– A niech mnie – odzywa się Ted. – Czy pierwsze spotkanie mamy w klubie nocnym?