Wózek widłowy z ogłuszającym pikaniem przenosi ogromną belę papieru tuż przed ich nosami, przez co cała trójka musi się uchylić, a Sam się potyka. Wszyscy mężczyźni zebrani wokół ciężarówki na nią spoglądają. A potem na jej buty.
– Myślałem już, że nie przyjedziecie.
Michael Frampton jest ponurym mężczyzną pochodzącym z Yorkshire, typem człowieka, który w każdej rozmowie daje drugiemu do zrozumienia, jak bardzo ma w życiu pod górkę, sugerując jednocześnie, że inni mają lżej.
Sam przywołuje na twarz wymuszony uśmiech.
– Bardzo nam przykro – odpowiada pogodnym tonem. – Mieliśmy inne spotkanie, które…
– Korki – oznajmia Joel jednocześnie i oboje zerkają na siebie z zakłopotaniem.
– Sam Kemp – przedstawia się. – Poznaliśmy się w…
– Pamiętam panią – mówi Frampton i odwraca wzrok.
Mijają dwie niezręczne minuty, w czasie których ich gospodarz rozmawia z młodym człowiekiem w kombinezonie o czymś, co ma zapisane w notatkach, podczas gdy Sam stoi obok bezradnie, czując na sobie wścibskie spojrzenia innych mężczyzn. Jej krzykliwe buty przykuwają uwagę wszystkich.