Więc powstrzymuje się i kładzie na kołdrze złożone ręce, próbując przyjąć zrelaksowaną, spokojną pozycję. Odpoczynek jest równie dobry jak sen – usłyszała kiedyś. Tylko oczyść myśli i pozwól ciału się odprężyć. Pozbądź się napięcia w rękach i nogach, począwszy od palców u stóp. Niech stopy staną się ciężkie. Niech to uczucie wędruje powoli do kostek, do kolan, przez biodra, brzu…
Ech, pieprzyć to – rozlega się głos w jej głowie. Jest za kwadrans szósta. Równie dobrze mogę się już zwlec z łóżka.
– Mleko się skończyło – oznajmia Cat, wpatrując się oskarżycielsko we wnętrze lodówki, jak gdyby czekała, aż karton się w niej zmaterializuje.
– Nie możesz skoczyć do sklepu?
– Nie mam czasu – odpowiada Cat. – Muszę się jeszcze zająć włosami.
– Obawiam się, że ja też nie mam czasu.
– A co się dzieje?
– Idę dziś na tę siłownię, na którą kupiłaś mi jednodniowy karnet. Do Bodyworks. Wygasa jutro.
– Ale dałam ci go rok temu! I jeśli idziesz potem do pracy, to chyba długo tam nie zabawisz.
– Za późno o tym pomyślałam. Ale przynajmniej siłownia jest blisko biura. Po prostu nie miałam na to czasu.