Kolory zła. Błękit
Małgorzata Oliwia Sobczak — Kryminalne i sensacyjne

Jeszcze kilka lat temu takie myśli wywoływały w niej nieprzyjemne napięcie, które zakłócało spokój jej uporządkowanego świata. Teraz wydawała się z tym zupełnie pogodzona. Z kolejną żoną, z którą Dionizy wziął ślub niedługo po ich rozstaniu, z nowymi dziećmi, które zagościły w jego życiu, z tym wszystkim, co przez pierwsze lata było dla niej niemal nie do zniesienia. Z tym wszystkim, co burzyło porządek, który tak bardzo ceniła. Cofając się do tamtego czasu, Magdalena była pewna, że zniosła to tylko dzięki Neli. W końcu nie było nic ważniejszego niż córka. Niż pięcioletnia istotka, o którą trzeba było zadbać. Nie może powiedzieć, że nagle została sama z dzieckiem. Byłoby to niesprawiedliwe wobec Donka, który spotykał się z małą kilka razy w tygodniu, brał ją na weekendy, uczestniczył we wszystkim, co działo się w jej życiu, jednym słowem – od samego początku robił wszystko, żeby Nela zniosła rozstanie rodziców najłagodniej, jak to możliwe. Żeby nigdy nie poczuła się odrzucona przez ojca, choć dla Magdy ciągła obecność byłego męża była dość bolesna, bo wciąż przypominała jej o stracie. Ale trzeba było zacisnąć zęby i robić swoje.