Komeda
Magdalena Grzebałkowska — Literatura faktu

Pierwszy Festiwal Zespołów Sweterkowych

Dzień trzeci

W środę ósmego sierpnia 1956 roku, około godziny dwudziestej, na zbitą z desek i częściowo przykrytą dywanem scenę wchodzi sześciu młodych mężczyzn w czarnych ubraniach.

Lekarz.

Student mechanizacji rolnictwa.

Plastyk.

Inżynier.

Student konserwatorium.

Muzyk, miłośnik bobrów.

Konferansjer Leopold Tyrmand podchodzi do mikrofonu i ostrzega publiczność, że teraz usłyszy muzykę trudną, ambitną i przeznaczoną wyłącznie dla koneserów. Po czym zapowiada zespół Sekstet Komedy, co „nie oznacza angielskiego słowa »komedia«, tylko jest pseudonimem”.

Ludzie klaszczą. Z poradników dla fanów jazzu wiedzą już, że oklaski są wskazane. Nawet w czasie trwania utworu. Można wołać „jeszcze”, nie wolno krzyczeć „bis”. Wycia i gwizdów należy raczej unikać: „w naszych warunkach nie jest to przyjęte”. Jazzu już się nie tańczy.

Tydzień wcześniej

Tygodnik „Przekrój”: „Uwaga! Kierowcy pojazdów mechanicznych! Uwaga! Jeżeli między 6 a 12 sierpnia na szosach wiodących do Sopotu, spostrzeżecie młodych ludzi pragnących przy pomocy »auto-stop« dostać się na festiwal, podwieźcie ich. Wiemy, że podwieziecie”[1].