Czy są pytania od dziennikarzy? Redaktor Zapert podnosi rękę. Chciałby wiedzieć, jakim prawem na festiwal zaproszono tak słabe zespoły jak choćby Pinokio. Pianista zespołu Mateusz Święcicki będzie wspominał po latach: „doszło też do awantury (...). Inżynier Adam Ferch, prezes Warszawskiego Klubu Jazzowego (...) wraz z Sosnowskim [saksofonistą tenorowym] i ze mną zaprotestował przeciwko takim wartościowaniom bez uzasadnienia. Na to Zapert odpowiedział, że nie musi się tłumaczyć. Wówczas zakwestionowano kwalifikacje Zaperta”[15].
W „Expressie Wieczornym” ukaże się wkrótce artykuł zatytułowany Chuligani z zespołu Pinokio.
*
Około godziny dwudziestej na zbitą z desek i częściowo przykrytą dywanem scenę w pawilonie A wchodzi sześciu młodych mężczyzn w czarnych spodniach i bluzach z szalowymi kołnierzami. Ich stroje uszyły koleżanki pianisty ze studiów.
Plastyk staje przed wibrafonem. Za radą Zofii sczesał grzywkę na czoło jak Laurence Olivier w Hamlecie i jest nieprzytomny ze strachu. Słyszał, że Leopold Tyrmand każdego, kto należy do ZMP, uważa za matoła, więc jako były zetempowiec bardzo się go boi.