Komeda
Magdalena Grzebałkowska — Literatura faktu

Z początku nic nie zapowiada awantury. Trwają ostatnie przygotowania do wyborów miss Sopotu na molu, które mają się rozpocząć o godzinie dwunastej trzydzieści. Jest to pierwszy oficjalny konkurs piękności w powojennej Polsce. Festyn nazwano Jazz i uroda.

Technicy ustawiają estradę, po której będą się przechadzać panie. Wybory uświetni występ zespołu Grzewińskiego.

W muszli koncertowej na molu od rana grają Pinokio i Melomani. Inni jazzmani też zagrają, około godziny dziewiętnastej wystąpi Sekstet Komedy. Wieczorem ma się odbyć zabawa taneczna. Gdańskie Zakłady Gastronomiczne przygotowują wystawę garmażeryjno-cukierniczą z możliwością konsumpcji.

Publiczność, głównie mężczyźni, schodzi się powoli. Bilet wstępu kosztuje pięć złotych, młodzież i wojskowi w służbie czynnej płacą tylko trzy złote.

W biurze festiwalowym gromadzą się już pretendentki do tytułu najpiękniejszej. „Rewia odbędzie się w kostiumach kąpielowych” – zapowiada „Dziennik Bałtycki”.

Tłum gęstnieje. Milicja nie wpuszcza widzów na drewnianą część mola, ale bilety są wciąż sprzedawane. Napływający bez przerwy ludzie nie mają już gdzie się wcisnąć, obsiadają barierki, biorą się na barana.