Krawiec
Vincent V. Severski — Kryminalne i sensacyjne

1

Nad połu­dnio­wym Adria­ty­kiem marzec dwa tysiące trze­ciego roku nie wyróż­niał się niczym szcze­gól­nym. Było sło­necz­nie, wiało deli­kat­nie z połu­dnia i z każ­dym dniem robiło się coraz cie­plej. Woda w morzu miała sie­dem­na­ście stopni, a w zato­kach nawet o dwa wię­cej.

Do śre­dnio­wiecz­nej Budvy ostat­nia wojna nie dotarła, a i poprzed­nie ją oszczę­dzały. Choć sku­tecz­nie wystra­szyła nie­miec­kich eme­ry­tów, życie w mie­ście zamarło tylko na chwilę. Nad­mor­ski bul­war, Stari Grad, restau­ra­cje, kafejki, port i plaże szybko wypeł­niły się rosyj­sko­ję­zycz­nym gwa­rem.

Bra­cia Nikola i Jovan kilka tygo­dni wcze­śniej wyna­jęli dwu­pię­trowy dom z dala od cen­trum, na zbo­czu góry. Poło­żony był na gęsto zabu­do­wa­nym zachod­nim skraju mia­sta, przy końcu krę­tej i stro­mej ulicy, i oto­czony gęstwiną aka­cjową skry­wa­jącą jego brzy­dotę. Wyda­wać się mogło, że wraz ze śmier­cią Tity sta­nęły tu wszyst­kie zegary i zga­sły uliczne latar­nie.