Dystans między nimi błyskawicznie się kurczył i River zobaczył, że to młody chłopak – osiemnaście, dziewiętnaście lat? Czarne włosy. Śniady. W niebieskim T-shircie i białej koszuli – pierdol się, Spider – którą właśnie rozpinał, odsłaniając pas napakowany…
Pociąg zrównał się z celem.
River wyciągnął rękę, jakby chciał przyciągnąć do siebie metę.
Kroki za jego plecami zwolniły i ucichły. Ktoś zaklął.
River był już tuż przy celu – pół sekundy od niego.
To jednak nie wystarczyło.
Cel pociągnął linkę przy pasie.
I to by było wszystko.