Kult
Henrik Fexeus, Camilla Läckberg — Kryminalne i sensacyjne

Fre­drik marsz­czy czoło. Poja­wia się nie­ja­sne wra­że­nie, że coś jest nie tak. Fre­drik oczy­wi­ście zdaje sobie sprawę, że to irra­cjo­nalne, że to tylko jego nado­pie­kuń­czy radar rodzi­ciel­ski, który alar­muje zawsze wtedy, gdy może zda­rzyć się coś złego, nie­za­leż­nie od tego, czy coś na to wska­zuje. Na sawan­nie mógł to być prze­jaw instynktu prze­trwa­nia, ale teraz jest zupeł­nie nie­uza­sad­niony, pod­po­wiada mu zdrowy roz­są­dek. Jed­nak to i tak na nic, bo Fre­drik wciąż ma to nie­przy­jemne wra­że­nie, jak od zim­nego podmu­chu wia­tru w kark. Pudło z kloc­kami Lego, które przed­tem wyda­wało się takie fajne, teraz wyraź­nie mu zawa­dza, gdy pospiesz­nie wraca do Toma.

– Koło huś­ta­wek też go nie ma – mówi.

– Dziwne.

Tom zerka na listę odha­czo­nych nazwisk dzieci.

– Powi­nien być… zaraz, Jenya już wró­ciła do przed­szkola z malu­chami. Mógł pójść z nimi, żeby iść do toa­lety, i już tam został. Prze­pra­szam, Jenya powinna powie­dzieć, że go zabiera. Ale wiesz, jak jest.