– Genius loci [2] nie ma oczywiście żadnego związku z genetyką – odparł łagodnie bohater wywiadu – oprócz związku etymologicznego. Mimo to pozostaje jakoś zakodowany w każdej komórce mózgu, wytwarza nie zbadane dotąd łańcuchy informacji.
– Trudno mi sobie wyobrazić – Åsland natychmiast ominął ten temat – że ów genius loci jest matematyczny, że mieszkańcy Lwowa żyli matematyką i dostała się ona, że tak powiem, do krwiobiegu lwowian...
– Ba! – przerwał profesor. – Ludzie żyli matematyką i umierali przez nią. Była sprawą życia i śmierci. Była ożywcza i śmiercionośna. Jak wirus, który raz zabija, a innym razem wytwarza szczepionkę...
– Jeśli chcecie państwo dowiedzieć się czegoś więcej o śmiercionośnej matematyce Lwowa – tym razem przerwał Åsland, widząc na ogromnym studyjnym minutniku, że kończy się czas wywiadu – to zapraszamy teraz na niezwykle interesujący film dokumentalny pod tytułem Liczby Charona.