Lista Lucyfera
Krzysztof Bochus — Kryminalne i sensacyjne

For­ster ode­tchnął głę­boko. Jesz­cze kilka mi­nut i znaj­dzie się na upra­gnio­nym po­kła­dzie. Na Helu cze­kała już przy­go­to­wana mo­to­rówka, którą miał uciec do Rze­szy. Dwaj se­kre­ta­rze za­częli wy­ła­do­wy­wać z cię­ża­rówki na brzeg cięż­kie skrzy­nie z mo­no­gra­mem „AF” na me­ta­lo­wej kla­pie.

Sta­nął obok i ner­wowo ob­cią­gnął płaszcz. Musi opa­no­wać drże­nie rąk. Ko­niecz­nie. Już raz stra­cił pa­no­wa­nie nad sobą w obec­no­ści ge­ne­rała Spechta. To nie może się po­wtó­rzyć.

– Nie może pan tego za­brać ze sobą. Po­trze­bu­jemy miej­sca dla lu­dzi – do­biegł go zde­cy­do­wany głos ofi­cera za­rzą­dza­ją­cego za­ła­dun­kiem na mo­to­rówkę.

– Pan chyba nie wie, z kim ma do czy­nie­nia! – For­ster nadał swemu gło­sowi me­ta­liczny, twardy ton, któ­rym tak sku­tecz­nie uwo­dził przez lata ty­siące lu­dzi.

– Do­brze wiem, kim pan jest. Ale to nie ma te­raz żad­nego zna­cze­nia. Od­po­wia­dam za ży­cie tych lu­dzi. – Ofi­cer wska­zał ręką tłum stło­czony na na­brzeżu.