Lista Lucyfera
Krzysztof Bochus — Kryminalne i sensacyjne

Tylko on znał ta­jem­nicę, którą skry­wało to mia­sto. I tylko ta świa­do­mość trzy­mała go jesz­cze przy ży­ciu. Nie wie­dział, jak wy­glą­dać bę­dzie przy­szłość za pięć, dzie­sięć czy pięć­dzie­siąt lat. Ale wie­dział jedno: że Dan­zig był jego mi­ło­ścią i prze­zna­cze­niem, nie­wy­czer­pa­nym źró­dłem siły i nie­mal nad­ludz­kiej mocy. Niemcy prze­grały. Nie udało się, cho­ciaż zwy­cię­stwo było tak bli­sko. Ale była jesz­cze przy­szłość: nie­od­gad­niona i nie­za­pi­sana...

Spoj­rzał przed sie­bie. W od­dali, na ho­ry­zon­cie wi­dać było świa­tła Helu. Za nimi była już tylko wol­ność.