Listy zza grobu
Remigiusz Mróz — Kryminalne i sensacyjne

– Ale garderobę naprawdę mógłbyś odświeżyć – zauważył Michał, wskazując ręką jego ubiór. – Cały czas ten sam zestaw. Czapka, rockowy T-shirt i skórzana kurtka.

– Jak się ostatnio widzieliśmy, założyłem koszulę.

– Do notariusza – odbąknął Ozga. – Ale na co dzień też by ci nie zawadziła.

Zaorski dolał do pełnej kwoty i wyjął pistolet z baku, starając się nie uronić ani kropli. Nie uszło to uwadze rozmówcy, ale Michał powstrzymał się od komentarzy o nadmiernej oszczędności lub skrupulatności.

– Jestem w trakcie remontu, więc sam rozumiesz – odparł Seweryn i przesunął dłonią po koszulce z logo albumu Fly by Night z dorobku Rush. Prawda była taka, że nigdy nie założyłby tego T-shirtu do roboty, należał do jednych z najbardziej wyjściowych.

– Jasne, rozumiem.

Zaorski zamknął bak i spojrzał na burmistrza.

– Swoją drogą, natknąłem się na coś w garażu.

– Na co?

– Metalową skrzynkę ze starymi dyskietkami, która…

– Możesz to wywalić – uciął Michał. – Zabraliśmy z tamtego przeklętego domu wszystko, co nadawało się do wzięcia. Reszta nam niepotrzebna.