– Ale garderobę naprawdę mógłbyś odświeżyć – zauważył Michał, wskazując ręką jego ubiór. – Cały czas ten sam zestaw. Czapka, rockowy T-shirt i skórzana kurtka.
– Jak się ostatnio widzieliśmy, założyłem koszulę.
– Do notariusza – odbąknął Ozga. – Ale na co dzień też by ci nie zawadziła.
Zaorski dolał do pełnej kwoty i wyjął pistolet z baku, starając się nie uronić ani kropli. Nie uszło to uwadze rozmówcy, ale Michał powstrzymał się od komentarzy o nadmiernej oszczędności lub skrupulatności.
– Jestem w trakcie remontu, więc sam rozumiesz – odparł Seweryn i przesunął dłonią po koszulce z logo albumu Fly by Night z dorobku Rush. Prawda była taka, że nigdy nie założyłby tego T-shirtu do roboty, należał do jednych z najbardziej wyjściowych.
– Jasne, rozumiem.
Zaorski zamknął bak i spojrzał na burmistrza.
– Swoją drogą, natknąłem się na coś w garażu.
– Na co?
– Metalową skrzynkę ze starymi dyskietkami, która…
– Możesz to wywalić – uciął Michał. – Zabraliśmy z tamtego przeklętego domu wszystko, co nadawało się do wzięcia. Reszta nam niepotrzebna.