Listy zza grobu
Remigiusz Mróz — Kryminalne i sensacyjne

Ta ostatnia myśl zdawała się nabierać dodatkowego ciężaru, kiedy Kaja spoglądała na cytat kończący list.

Było w nim jednak coś jeszcze. Nie potrafiła powiedzieć co, ale intuicyjnie to czuła. Kiedyś ślęczałaby nad wiadomością długimi godzinami, starając się dojść, co jest nie tak, i szukając drugiego dna.

Teraz nie miała takiego zamiaru. Dawno podjęła decyzję, że listy z zaświatów nie będą determinować jej życia.

Zajęła się swoimi sprawami, krzątając się po domu. Korzystając z wolnego, zrobiła pranie, pościerała kurze i zaczęła przeglądać zapasy w komórce, starając się znaleźć to, co już dawno powinna wyrzucić.

Od czasu do czasu nerwowo zerkała na zegarek i dopiero za którymś razem uświadomiła sobie, że wyczekuje momentu, by pojechać po Dominika do szkoły. Nie chciała być sama ze swoimi myślami. Nie chciała siedzieć bezczynnie. Robiła wszystko, by uciec od tego, co cały czas miała z tyłu głowy.

Zrozumiała, że nie była to treść listu, ale raczej to, co powiedział Michał.