Listy zza grobu
Remigiusz Mróz — Kryminalne i sensacyjne

Zastanawiała się przez moment i w końcu podjęła decyzję. Wyjęła umowy sprzedaży domu i odszukała kontakt do Zaorskiego. Wklepała numer do smartfona i od razu zadzwoniła. Chwila wahania pewnie wystarczyłaby, żeby się rozmyśliła.

– Tak? – rozległ się nieco chropowaty, męski głos.

– Seweryn?

Przez moment Kaja słyszała jedynie ciszę. Nie znał jej numeru, a jej głos słyszał zbyt dawno, by go rozpoznać. Mimo to odniosła wrażenie, jakby próbował.

– Tak stoi w akcie urodzenia – odparł w końcu. – Matka wybierała. Postanowiła zemścić się za trudny poród.

Burzyńska uśmiechnęła się lekko. Najwyraźniej od czasów szkolnych Zaorski niewiele się zmienił. Żartował właściwie ze wszystkiego, nie znał pojęcia tabu. I nie było dla niego żadnej świętości – choć Michał twierdził, że teraz są dwa wyjątki. Jego córki.

– Z tej strony Kaja – odezwała się. – Chciałam…

– Wiem, kto mówi – uciął. – Masz dość charakterystyczny głos.

– Który przez ponad dwadzieścia lat się zmienił.

– Tylko trochę. Poza tym mam dobrą pamięć.

– Albo po prostu dobrze improwizujesz.