Łowca
Piotr Kościelny — Kryminalne i sensacyjne

Poszedł do ubikacji i się wysikał. Już miał zamiar wracać do łóżka, gdy usłyszał, że ktoś idzie korytarzem. Otworzył lekko drzwi i zobaczył, jak przez korytarz idzie pan Janek z Tomkiem. Jego rówieśnik wyglądał nieswojo. Oczy miał zaszklone, co chwila pociągał nosem. Piotr wiedział, że jego kolega płakał. Przymknął drzwi, aby nie zostać odkrytym. Nie wiedział, co się stało Tomkowi. Płacz mógł oznaczać kilka rzeczy. Tomek mógł tęsknić za rodzicami, mógł też mieć w nocy koszmar. To drugie Piotrek raczej wykluczył. Gdyby Tomkowi śniło się coś złego, to pewnie obudziłby wszystkich w sali swoim krzykiem. Piotr nie wiedział, czy ma pójść do sypialni i spytać, czy wszystko w porządku. Nie chciał robić zbytniego zamieszania. Zaczął myć ręce i już miał zamiar wyjść z łazienki, kiedy zobaczył, że otwierają się drzwi i w progu staje pan Janek. Patrzył na niego dziwnie. Piotr widział na twarzy wychowawcy strach. Przez ułamek sekundy zobaczył też coś, co go zaskoczyło. Pan Janek był zły.

– Co tu robisz? – spytał wychowawca.

– Siku byłem. Zachciało mi się – odpowiedział Piotr.

Wychowawca przyglądał mu się uważnie. Widać było, że chce jeszcze o coś spytać, ale zrezygnował.