– Zrobiłeś? – spytał w końcu pan Janek.
– Tak.
– To idź spać.
Piotr skinął głową i ominął wychowawcę stojącego w progu. Skierował się do sypialni. Był już przy drzwiach, gdy zobaczył, że wychowawca ociera czoło chusteczką.
Wszedł do sali i podszedł do łóżka Tomka. Przez chwilę stał i patrzył. Chłopiec powoli odwrócił się w jego stronę. W oczach miał łzy. Piotr był tym widokiem zaskoczony. Coraz poważniej zastanawiał się, czy nikt nie zrobił jego koledze przykrości.
Widok jednego z chłopców w toalecie zaskoczył go całkowicie. Jan nie miał pojęcia, czy dzieciak nie podsłuchał niczego z jego rozmowy z Tomkiem. Bał się.
Wiedział, że jego brat nie pozwoli, aby zamknięto go w więzieniu. Wiedział, że Paweł zawsze stanie za nim, niezależnie od tego, co on uczyni. To, że ma problem, jest oczywiste dla nich obu. Jak cała sprawa ucichnie, to on pogada z bratem i wspólnie pomyślą nad jakimś sposobem na ograniczenie jego popędu.
Może jakaś terapia? Może jakieś farmaceutyki?