Małe życie
Hanya Yanagihara — Literatura piękna

1

Mieszkanie numer jedenaście miało tylko jedną szafę, za to były tam rozsuwane oszklone drzwi otwierające się na mały balkon, z którego dało się obserwować mężczyznę po drugiej stronie ulicy, siedzącego na zewnątrz w samej koszulce i szortach, chociaż był październik, i palącego papierosa. Willem uniósł dłoń w geście powitania, ale tamten mu nie odmachnął.

Gdy Willem wszedł do pokoju, Jude bawił się przeszklonymi drzwiami szafy, otwierając je i zamykając.

– Jest tylko jedna szafa – powiedział.

– Nic nie szkodzi – odparł na to Willem. – I tak nie miałbym co w niej trzymać.

– Ani ja. – Uśmiechnęli się do siebie. Agentka wynajmu dreptała za nimi. – Bierzemy je – oznajmił Jude.

Jednak gdy wrócili do biura wynajmu, poinformowano ich, że nie mogą wynająć tego mieszkania.

– Dlaczego? – spytał Jude agentkę.