Czytając Wymarzony czas zrozumiałam, że nie wolno się poddawać! Trzeba stawić czoło przeciwnościom losu i iść z głową podniesioną do góry, krok po kroku osiągając swój cel. Nie było tu żadnych smoków, elfów czy czarodziejów, jednak wszystko wydawało się takie magiczne, szczęśliwe, pełne kolorów i barw. Przepełnione zarówno szczęściem, jak i smutkiem. Wszystkiego było... wystarczająco, zaś bohaterowie przedstawieni przez panią Magdę idealnie wpasowali się w klimat tego sielankowego miasteczka. Czułam się, jakbym obserwowała kawałek prawdziwego życia zwykłych ludzi, którzy mają swoje wzloty i upadki, lecz wzajemnie sobie pomagają i nikt na nikogo nie patrzy jak na kogoś gorszego czy lepszego. Każdy jest równy i to było piękne!
Małgorzata Irena Szumann