Malownicze. Wymarzony dom
Magdalena Kordel — Literatura

Madeleine już jakiś czas temu zaczęła się zastanawiać, jak wplątała się w ten układ. I jakim cudem wytrzymała z Grzegorzem prawie dwa lata. Nie znajdowała na to żadnego rozsądnego wytłumaczenia, a już na pewno nie chodziło o miłość. Kiedyś chyba była w nim zakochana, ale to uczucie szybko zamieniło się w przyzwyczajenie. Gdyby chociaż zauważyła ten moment przemiany, może wtedy by zareagowała i oszczędziła sobie tych dwóch lat. Teraz przyglądała się sobie uważnie, malując rzęsy przed lustrem. O dziwo, decyzja wcale nie wymagała od niej poświęcenia, Madeleine nie miała nawet cienia wątpliwości, jak powinna postąpić. I gdyby nie pewien problem, zrobiłaby to już wcześniej. Grzesiek był szefem i właścicielem firmy, w której Madeleine pracowała jako tłumaczka języka francuskiego, co komplikowało wiele spraw.

– Zobaczysz, jak go zostawisz, może ci tak umilić życie, że będziesz musiała zmienić pracę – przestrzegała przyjaciółka Klara. – Mówiłam ci, że romans z przełożonym to fatalny pomysł.

Cóż, z perspektywy czasu trudno było nie przyznać jej racji. Ale w końcu szef nie szef, nie mogła do końca życia tkwić w chorym układzie.