– Ale to miało być tylko na chwilę! Do momentu, aż znajdę kupca. I tak by się stało, gdyby twojemu ojcu nie przyszło do głowy, że na stare lata będzie spełniał moje marzenia! Przecież te pieniądze wcześniej czy później wróciłyby na konto!
– A gdzie jest ten dom? – zainteresowała się Madeleine, z trudem odstawiając lampkę na stolik.
– W górach, gdzieś na końcu świata – mruknęła Klara.
– W górach... Świetnie! Mam pewien pomysł. A pani, pani Lilko, może się już w ogóle nie martwić – dodała i to zapewnienie sprawiło, że Klara z miejsca poczuła się bardzo zaniepokojona.