Malownicze. Wymarzony dom
Magdalena Kordel — Literatura

– Pamiętasz, jak mówiłam ci, że tata pojechał z misją specjalną uratowania kapliczki? – zwróciła się do niej Klara, opierając się z rezygnacją o poduszkę. – W góry, na badania ze studentami? Razem z nim pojechała mama i traf chciał, że na cmentarzu znalazła nagrobek ze swoim panieńskim nazwiskiem. Pochowany tam był niejaki Piotr i mama uważa, że to jej zaginiony przed wojną krewny. Po nim został w miasteczku dom, który gmina wystawiła na sprzedaż z racji tego, że ów Piotr zmarł bezpotomnie i na nikogo nie przepisał majątku. Od tamtego momentu mama nie mogła znieść myśli, że ten dom nie ma właściciela...

– Bo to jednak moja rodzina! A dom to jedyne, co zostało po Piotrusiu. Mama przez całe życie go wspominała i ubolewała, że nie udało się go odnaleźć. Czuję się w obowiązku, muszę zaopiekować się tym, co jest związane z Piotrem! Ale cóż, wy, młodzi, tego nie zrozumiecie. Może kiedyś, jak będziecie w moim wieku... – Pani Lilka westchnęła, co tylko rozjuszyło Klarę.

– Mamo, co ty sobie w ogóle wyobrażałaś?! Że tata nie zauważy braku pieniędzy?