Luty
Faye obserwowała pokryty śniegiem spacerniak. Oparła czoło o zakratowaną szybę i utkwiła wzrok w wysokim ogrodzeniu oddzielającym więźniarki ze Stenakull od reszty społeczeństwa. Przez chwilę krążył nad lasem sporych rozmiarów ptak, szybko jednak zniknął z pola widzenia.
Wszystko wzięło w łeb. Pomimo trudu, jaki włożyła w ochronę, jej mama Ingrid i córka Julienne wkrótce zginą. Faye musiała się stąd wydostać, nie miała jednak bladego pojęcia jak. Nic w jej życiu – ani dorastanie w Fjällbace, ani codzienność przykładnej żony z klasy wyższej w luksusowym apartamencie na sztokholmskim Östermalmie, ani nawet kariera odnoszącej sukcesy bizneswoman – nie przygotowało jej na coś takiego. Zastanawiała się więc teraz, jak ma dotrzeć do innych ludzi, jak zdobyć ich zaufanie, sprawić, żeby za nią poszli.
Czy da radę zacząć jeszcze raz od początku? Po raz kolejny od wszystkiego się uwolnić?
Nigdy nie czuła się równie samotna. Nigdy też nie była dalej od Julienne. Już brakowało jej wolności, mimo że trafiła do zakładu dopiero przed kilkoma godzinami.
Usłyszała głosy na korytarzu i się wyprostowała.
Przełknęła ślinę.