Miraż
Henrik Fexeus, Camilla Läckberg — Kryminalne i sensacyjne

ZOSTAŁO CZTERNAŚCIE DNI

NIKLAS JADŁ nie­spiesz­nie, obser­wu­jąc swoją rodzinę sie­dzącą po prze­ciw­nej stro­nie stołu. Był dopiero sie­dem­na­sty grud­nia, czyli w zasa­dzie za wcze­śnie na świą­teczne deko­ra­cje, jed­nak oboje z córką zde­cy­do­wali się już zacząć święta. Na stole stały więc figurki miko­ła­jów z bia­łej por­ce­lany, a pokój był ską­pany w cie­płym świe­tle lam­pek cho­in­ko­wych. Zda­jąc sobie sprawę, że cho­inka nie dotrwa­łaby do Wigi­lii, gdyby wsta­wić ją do pokoju, łań­cuch ze świa­teł­kami przy­pięli do lampy nad sto­łem i zapa­lili zamiast niej.

Córka wło­żyła swe­ter z docze­pio­nymi dio­dami mru­ga­ją­cymi na czer­wono i zie­lono, a on miał na szyi czer­wony świą­teczny kra­wat. Za to gar­ni­tur był popie­laty, jak zawsze. Są jakieś gra­nice tego sza­leń­stwa.

Widel­cem wło­żył do ust kolejny kęs. Kawa­łek gril­lo­wa­nego ana­nasa w gla­zu­rze z imbiru, chili i miodu. Wpraw­dzie nie uwa­żał, aby do gorą­cego dania nale­żało poda­wać owoce, ale córka uwiel­biała ana­nasa. Praw­do­po­dob­nie będzie go wolała od soczy­stej woło­winy kobe. Cóż, dla niego zosta­nie wię­cej.