Miraż
Henrik Fexeus, Camilla Läckberg — Kryminalne i sensacyjne

Pozo­stałe osoby przy stole były tak samo zajęte jedze­niem jak on i wyda­wało się, że nie zauwa­żają jego spoj­rzeń. No i dobrze. Pew­nie wyglą­dał głu­pio, ale trudno. Odczu­wał coś w rodzaju zado­wo­le­nia, by z braku lep­szego słowa tak się wyra­zić. Była to dla niego nowa emo­cja, cho­ciaż w grun­cie rze­czy nie potrzeba było tak wiele, aby ją osią­gnąć.

Nie trzeba było do tego olśnie­wa­ją­cej kariery, cho­ciaż istot­nie jego kariera była pełna suk­ce­sów.

Nie trzeba było do tego rów­nież apar­ta­mentu na Linnégatan na Östermalmie, cho­ciaż naprawdę doce­niał fakt, że mają z córką takie miesz­ka­nie.

Do uczu­cia satys­fak­cji wystar­czyło, że sie­dzą we troje przy jed­nym stole.

Próba zama­chu na niego sprzed pół roku, o któ­rej zwie­działy się nawet tablo­idy, stała się zale­d­wie wspo­mnie­niem. Zwięk­szyli mu ochronę, rzecz jasna. I pew­nie tak zosta­nie przez jesz­cze co naj­mniej pół roku, zanim jego pra­co­dawca uzna, że nie­bez­pie­czeń­stwo minęło. Jed­nak tak długo miał wokół sie­bie ochro­nia­rzy, że stali się dla niego jak rodzina.

Rodzina.