Na krańce świata
Norman Davies — Historyczne

Wstęp . Szlak złoty

Najulubieńszą lekturą mojej mamy była Wędrówka pielgrzyma[1]. Książka przez całe lata leżała na stoliku obok jej łóżka, niby wyraz milczącej dezaprobaty dla beztroski Hrabiego Monte Christo, ulubionej lektury ojca, leżącej z drugiej strony łóżka obok jego poduszki[2]. Ci dwaj bohaterowie uosabiali krańcowo odmienne sposoby myślenia moich rodziców. Mam wszelkie powody, aby podejrzewać, że „Pielgrzym” i „Hrabia” dyskretnie czuwali nad wydarzeniem, które dało początek mojej własnej karierze.

Mimo odbycia obowiązkowej pielgrzymki do miejsca narodzin Bunyana w miejscowości Elstow w Bedfordshire właściwie nigdy nie nabrałem do niego przekonania. Jako kaznodzieja był gorliwy wprost do bólu. Ale to właśnie od niego nauczyłem się cudownej alegorii, która przedstawia życie jako podróż, opisuje jej etapy jako „Bagno Rozterki” i „Góry Błogości”, a u kresu przyrzeka „Niebiański Gród”. Na szkolnych apelach wszyscy z zapałem śpiewaliśmy hymn pielgrzyma:

Chcesz prawdziwe męstwo widzieć?

Zechciej, bracie, przybyć tu,

Co to znaczy, będziesz wiedzieć,

Wytrwać lub dać odpór złu!

Nic już nie odstraszy ciebie

Od szukania celu w Niebie –

I pielgrzymem staniesz się![3].