Nabór
Vincent V. Severski — Kryminalne i sensacyjne

Posta­no­wił zjeść coś solid­nego i napić się praw­dzi­wego piwa, teraz mógł, bo pozwa­lała mu na to takijja. Pole­cono mu wpraw­dzie cze­kać w hostelu, uni­kać kon­tak­tów z miej­sco­wymi i zacho­wy­wać się tak, by nie zwra­cać na sie­bie uwagi, ale jed­nak musiał coś zjeść. Wło­żył kurtkę, nacią­gnął weł­nianą czapkę i wyszedł.

Restau­ra­cja nazy­wała się Jovanka. Było w niej ponuro i cuch­nęło tyto­niem zmie­sza­nym ze smrod­kiem alko­ho­lo­wej uryny. W kącie dwóch roz­bu­dzo­nych pija­ków prze­pi­jało do sie­bie, więc Hani usiadł pod oknem po prze­ciw­nej stro­nie. Po chwili pod­szedł bar­czy­sty kel­ner w bia­łej koszuli opię­tej na wło­cha­tej piersi i ode­zwał się po serb­sku, wydy­ma­jąc mię­si­ste usta.

– Popro­szę kartę i piwo – powie­dział Hani cicho po angiel­sku.

Kel­ner popa­trzył podejrz­li­wie i mimo swo­jej wagi zwin­nie okrę­cił się na pię­cie. Po chwili wró­cił z kartką, która odgry­wała rolę karty dań, i obce­sowo poło­żył ją na sto­liku. Obok posta­wił kufel spie­nio­nego piwa.

Menu było po serb­sku i zawie­rało tylko sie­dem pozy­cji, więc Hani, posił­ku­jąc się swoim sła­bym rosyj­skim, pró­bo­wał coś wyczy­tać. Nic jed­nak nie zro­zu­miał.