Nadchodzi III wojna światowa
Piotr Zychowicz, Jacek Bartosiak — Pozostałe

Mają dużo więk­szy prze­mysł stocz­niowy niż USA. Czyli czas w tym wypadku pra­cuje dla nich. To pierw­sza zmiana.

Po dru­gie – obec­nie istotą wojny jest obez­wład­nie­nie dale­ko­sięż­nego sys­temu świa­do­mo­ści sytu­acyj­nej prze­ciw­nika. Ośle­pie­nie go. Gdy uda się to zro­bić – natych­miast osiąga się gigan­tyczną prze­wagę. Ame­ry­ka­nie mówią o tym od wielu lat.

PZ: Czyli w prze­my­śle stocz­nio­wym Chiny są górą. A jakie atuty mają Ame­ry­ka­nie?

JB: Gene­ral­nie Chiń­czycy mają więk­szy prze­mysł niż Ame­ry­ka­nie, nie tylko mor­ski. I rze­czy­wi­ście budują znacz­nie więk­szą flotę. Mogą być nie do zatrzy­ma­nia. To poprzedni pre­zy­dent USA pod­jął dzia­ła­nia zmie­rza­jące do zatrzy­ma­nia sza­lo­nego roz­woju Chin. Gdyby nie on, Chiń­czycy pro­du­ko­wa­liby jesz­cze wię­cej i mie­liby jesz­cze więk­sze stocz­nie. Oczy­wi­ście Cesar­stwo Japo­nii ni­gdy nie zdo­ła­łoby tego osią­gnąć. Słabe strony Pekinu? Otóż Chiny – podob­nie jak Japo­nia w latach czter­dzie­stych – są uza­leż­nione od importu surow­ców z zagra­nicy. W prze­ci­wień­stwie do Ame­ry­ka­nów.