PZ: A gdzie taka wojna mogłaby się zacząć? Co byłoby pretekstem? Na ogół mówi się, że Gdańskiem III wojny światowej może się okazać Tajwan.
JB: Pekin może ogłosić strefę zakazu lotów nad Tajwanem i selektywną chińską blokadę na komunikację morską na wyspę i z niej. Chińczycy mogą przepuszczać na przykład Japończyków, Koreańczyków i Niemców, ale nie Amerykanów. Wtedy Amerykanie muszą się zastanowić, czy przełamywać blokadę i rozpocząć wojnę, na co apetytu może nie mieć z kolei świat i sojusznicy, którzy będą błagali o negocjacje. Solidarność świata z Tajwanem legnie wtedy w gruzach.
PZ: Tajwan zbroi się na potęgę. Jego przyszłoroczny budżet wojskowy wynosi… 17 miliardów dolarów. Wyspa zamienia się w najeżonego lufami i rakietami obronnego jeża. Czy bez wsparcia USA Tajwan mógłby odeprzeć inwazję komunistycznych Chin?