Annika i Paula wymieniły uśmiechy. Kundel zaskomlał i radośnie zamerdał ogonem.
– Miłego dnia. – Erika pomachała Mai, ale Maja to zignorowała. Siedząc na podłodze, wpatrywała się w podskakujące na ekranie telewizora Teletubisie.
– Będzie bardzo fajnie. – Patrik pocałował Erikę w policzek. – Będziemy sobie świetnie radzić przez parę najbliższych miesięcy.
– Można by pomyśleć, że wyjeżdżam za morze – zaśmiała się Erika. – Zejdę do was na lunch.
– Jak myślisz, uda ci się pracować w domu?
– Spróbuję. A ty spróbuj udawać, że mnie nie ma.
– Nie ma problemu. Dla mnie przestaniesz istnieć z chwilą, gdy zamkniesz drzwi gabinetu. – Patrik mrugnął do niej.
– To się jeszcze zobaczy. – Erika weszła na schody. – W każdym razie warto spróbować. Może nie będę musiała wynajmować biura.