Niemiecki bękart
Camilla Läckberg — Kryminalne i sensacyjne

– Moje psy akceptują tylko siebie. Nigdy by się nie pogodziły z obecnością innego psa.

– Musi pan go wziąć – powiedziała Paula i podała mu smycz.

Mellberg był tak zdumiony jej bezczelnością, że wziął smycz. Pies zaskomlał i jeszcze mocniej przywarł do jego nóg.

– Widzi pan, że on pana lubi.

– Ale ja nie mogę… ja nie mam… – jąkał się Mellberg. Pierwszy raz nie wiedział, co powiedzieć.

– Nie masz w domu żadnych zwierząt – powiedziała Annika. – Obiecuję, że popytam, może ktoś go szuka. W przeciwnym razie trzeba będzie mu znaleźć dom. Nie można go puścić samopas, bo go rozjedzie samochód.

Mellberg wbrew sobie poczuł, że mięknie. Spojrzał na psa, a on odpowiedział błagalnym spojrzeniem wilgotnych oczu.

– Kurde, no dobrze. Wezmę tego kundla, skoro wam tak zależy. Ale tylko na kilka dni. I żebyś mi go wykąpała, zanim go zabiorę do domu.

Pogroził palcem Annice, a jej wyraźnie ulżyło.

– Wykąpię go w komisariacie. Nie ma problemu – odparła z zapałem. A potem dodała: – Wielkie dzięki, Bertil.

– Ma być wypucowany! Bo go nie wpuszczę za próg! – burknął Mellberg.

Wyszedł na korytarz. Widać było, że jest zły. Trzasnął drzwiami gabinetu.