– Jak myślisz, co on tam trzyma?
Mattiasowi zaświeciły się oczy. Skradali się wokół domu w poszukiwaniu okna czy klapy, przez którą można by wejść.
– Nie wiem.
Adam rozglądał się niespokojnie. Coraz mniej mu się to podobało.
– Może jakieś zajebiste rzeczy naziolskie. Mundury i tak dalej – mówił w podnieceniu Mattias.
Zupełnie go opętało, od kiedy kazano mu napisać wypracowanie o SS. Czytał wszystko, co mu wpadło w ręce, na temat drugiej wojny światowej i Trzeciej Rzeszy. I coraz bardziej intrygował go sąsiad, o którym wszyscy wiedzieli, że jest znawcą Niemiec i nazizmu.
– Może on wcale nie ma nic takiego – przekonywał Adam, chociaż z góry wiedział, że nie powstrzyma Mattiasa. – Tata mówił, że przed emeryturą był nauczycielem historii. Pewnie ma tylko mnóstwo książek. Niekoniecznie coolerskie rzeczy z tamtych czasów.
– Zaraz się przekonamy. – Mattiasowi oczy zalśniły i z triumfem wskazał palcem okno w krótszej ścianie domu. – Patrz. Tamto okno jest trochę uchylone.
Adam musiał z żalem stwierdzić, że Mattias ma rację, chociaż w duchu miał nadzieję, że nie uda im się dostać do środka.
– Potrzebujemy czegoś, żeby poszerzyć szparę.