Erika delikatnie odłożyła kaftanik. Kiedy go z Patrikiem znaleźli, był w nim schowany pewien przedmiot. Teraz już go nie było. Zabrała tylko tę jedną rzecz. W poplamioną koszulkę zawinięty był hitlerowski medal. Sama się zdziwiła, że ten widok wzbudził w niej takie silne emocje. Serce zabiło jej szybciej, w ustach zaschło, przed oczyma przesunęły się sceny z kronik filmowych i dokumentów z czasów drugiej wojny światowej. Jak hitlerowski medal trafił do Fjällbacki? Do jej domu? Jak się znalazł wśród rzeczy jej matki? Wydawało się to zupełnie nieprawdopodobne. Najchętniej włożyłaby go z powrotem do skrzyni i zamknęła wieko, ale Patrik nalegał, żeby go zanieść komuś, kto się na tym zna, i dowiedzieć się czegoś więcej. Zgodziła się, choć niechętnie, jakby jakiś wewnętrzny głos ją ostrzegał, kazał schować medal i zapomnieć o nim. W końcu zwyciężyła ciekawość i na początku czerwca Erika poszła z medalem do specjalis-ty od drugiej wojny światowej. Przy odrobinie szczęścia wkrótce dowiedzą się o jego pochodzeniu czegoś więcej.