Pani Yeom Yeong-suk zorientowała się, że nie ma w torbie swojej małej saszetki, kiedy pociąg mijał stację Pyeongtaek. Problem w tym, że zupełnie nie potrafiła sobie przypomnieć, gdzie mogła ją zostawić. Ale bardziej niż sama strata zmartwił ją fakt, że miała coraz gorszą pamięć. Oblana w mgnieniu oka zimnym potem rozpaczliwie próbowała odtworzyć, co robiła wcześniej.
Na pewno miała saszetkę ze sobą, kiedy kupowała bilet na pociąg KTX na stacji Seul. W środku znajdował się portfel, z którego wyciągnęła kartę, żeby zapłacić za bilet. Siedziała potem w poczekalni przez jakieś pół godziny i oglądała wiadomości na kanale informacyjnym. Po tym, jak wsiadła do pociągu, przysnęła na chwilę, trzymając torbę przy sobie, a kiedy się obudziła, wszystko zdawało się takie jak wcześniej. Kiedy otworzyła torbę, żeby wyjąć z niej komórkę, zauważyła, że nie ma w środku saszetki. Nie mogła złapać tchu, kiedy zorientowała się, co to oznacza – zgubiła najważniejsze rzeczy: portfel, książeczkę bankową i notes.