Dlatego nie zamierzam mu odpuścić i zrobię wszystko, by dokończył to zdanie. Dwa lata czekałam, by przyznał, że moja kariera skończyła się z powodu obecnego wyglądu. Dotąd było to tylko niedopowiedzenie. Nigdy nie rozmawiamy o tym, dlaczego już nie gram. Rozmawiamy tylko o tym, że tego nie robię. Przy okazji mógłby też przyznać, że ten pożar zniszczył to, co nas łączyło. Kiedy przestał być moim nauczycielem i menadżerem, okazało się, że nie ma zielonego pojęcia, jak być ojcem.
Patrzę na niego, mrużąc oczy.
– Dokończ to zdanie, tato.
Kręci głową, wyraźnie nie ma na to ochoty. Unoszę jednak brwi i patrzę na niego wyczekująco.
– Naprawdę chcesz, żebym to powiedział? Właśnie teraz? – Zerka na Bena, jakby miał nadzieję, że obecność mojego chłopaka na niby mnie powstrzyma.
– Tak, naprawdę.
Ojciec wzdycha ciężko i zamyka oczy. Po chwili je otwiera, pochyla się i kładzie ręce na stole.
– Nie wkładaj w moje usta słów, których nie wypowiedziałem. Dobrze wiesz, że dla mnie jesteś piękna. Tyle że w show-biznesie obowiązują inne standardy i musimy się wszyscy z tym pogodzić. W sumie wydawało mi się nawet, że już się z tym pogodziliśmy – dodaje i zerka na Bena.