November 9
Colleen Hoover — Literatura

Przygryzam wewnętrzną stronę policzka, nie chcąc powiedzieć czegoś, czego potem będę żałować. Oczywiście zdaję sobie z tego sprawę. Kiedy pierwszy raz zobaczyłam w szpitalnym lustrze swoje odbicie, wiedziałam, że moja kariera jest skończona. A jednak nie spodziewałam się, że mój ojciec przyzna głośno, że powinnam pożegnać się z marzeniami.

– O kurde… – szepcze Ben. – To było… – Kręci głową, a na jego twarzy pojawia się wyraz obrzydzenia. – Jak pan może, w końcu jest pan jej ojcem.

Gdybym nie wiedziała, że to wszystko szopka, przysięgłabym, że mówi szczerze.

– No właśnie. Jestem jej ojcem. Ojcem, a nie matką, która wciska jej kit, bo chce, żeby córeczka poczuła się lepiej. Tysiące dziewczyn w Nowym Jorku i Los Angeles mają takie same marzenia jak Fallon. A są to dziewczyny szalenie utalentowane i olśniewająco piękne. Moja córka doskonale wie, że moim zdaniem ma większy talent niż one wszystkie razem wzięte, ale jest też realistką i zdaje sobie sprawę, że choć wszyscy mają jakieś marzenia, ona, niestety, nie zrealizuje swoich. Musi się z tym pogodzić, zanim wyda pieniądze na przeprowadzkę na drugi koniec kraju, która za cholerę nie pomoże jej w karierze.